fbpx

MILLENIALSI W PRACY

Millenialsi w pracy

MILLENIALSI W PRACY

Kim są millenialsi? Zaskakująco dużo jest różnych odpowiedzi, które roczniki tworzą tę grupę. Zaczyna się 1970 do 2000. Wcześniejsi, późniejsi. Ja odczytuję millenialsów jako ludzi urodzonych blisko przełomu wieków i mam tu na myśli lata 1990 – 2020. Zatem są to osoby które mają dzisiaj 20-30 lat. Roczniki po 2021 roku to już postmillenialsi.

Jak widzą świat i pracodawcę


Millenialsi żyją aby poznawać świat, cieszyć się życiem, chcą doświadczać różności, nie boją się różnic i niespodzianek, a praca jest dla nich tylko narzędziem do realizowania własnych pomysłów na życie.

To zupełnie inaczej, niż ich rodzice, dla których praca była drugim domem.  Dzisiejsi czterdziesto i pięćdziesięciolatkowie wybierali jedną pracę, która ma trwać do emerytury. Teraz dwudziestopięciolatek nie waha się i przestanie przychodzić do pracy z dnia na dzień, jeżeli uzna pracę za nieciekawą i nierozwojową.  Takie sytuacje zdarzają się niemal w każdej branży. Po prostu znika. Nie analizuje za i przeciw, nie zastanawia się nad hipotetycznymi konsekwencjami, czy nad tym co pomyślą rodzice lub inni. Myślenie jest bardzo proste: to jest nudne lub nic tutaj nie osiągnę. Przyzwyczajeni do szybkości internetowych, do natychmiastowych reakcji i odpowiedzi ( co wynika z dobrodziejstw technologii) zniechęcają się, gdy na coś musza czekać kilka godzin, nie mówiąc o dniach.  Od pracodawcy, jak od internetu, oczekują ciągłej informacji zwrotnej .

Oddzielenie pracy od życia prywatnego jest dla millenialsów bardzo ważne.  Wychodzą z pracy i przenoszą się do swoich światów. Przede wszystkim mają swoje światy i nieograniczone możliwości poznawania co chwila czegoś nowego. Z rodzicami często zwiedzili już co najmniej Europę, widzieli jak żyje się w innych krajach, dowiedzieli się, że można pracować 35 godzin w tygodniu, że sztywne godziny pracy są passe, że istnieje praca zadaniowa, zdalna, że umowa o pracę to nie jest dobro najwyższe i najcenniejsze. Chcą pracować i zarabiać pieniądze. I wcale nie są leniwi, czy roszczeniowi. Chcą pracować inaczej niż ich rodzice. Zobaczyli, że jest to możliwe i że się sprawdza. Jeszcze tego nie doświadczyli osobiście. Jednak czują, że model pracy z lat 70-tych nie jest dla nich. Pragną robić to, na co mają ochotę i zajmować się tym dokładnie wtedy, gdy im to pasuje. Biorąc pod uwagę, że liczba tych młodych ludzi będzie rosła, to rynek pracy musi się do nich dopasować.  Nic nie zatrzyma ich w miejscu. Dzisiaj można pracować zdalnie z dowolnego miejsca na ziemi i nie ma żadnych ograniczeń w opuszczeniu kraju i podjęciu pracy za granicami Polski.

Millenialsi troszczą się o świat i zachowanie planety Ziemia w dobrej kondycji dla kolejnych pokoleń. Czują się odpowiedzialni za przyszłość i chcą mieć na nią realny wpływ. Wybierając pracodawcę pytają o misję i wartości firmy.  Sprawdzają, czy ich wartości pokrywają się z tymi, na które stawia przyszły pracodawca. Aspekty środowiskowe są bardzo ważne. Zaczynając od segregacji śmieci, przez dokumentację elektroniczną, a nie papierową, nowoczesne technologie ograniczające zatrucie środowiska, akcje sadzenia lasów, powoływanie fundacji propagujących zdrowy sty życia w równowadze z przyrodą.

Technologie i millenialsi


Telefon komórkowy jest rzeczą niemal święta dla millenialsa i utrata gadżetu wywołałaby wstrząs połączony z paniką i poczuciem totalnego zagubienia.  Cały świat millenialsa jest w komórce i towarzyszy mu ona w drodze do pracy, w pracy, na spotkaniach firmowych, na targach branżowych, w restauracji, podczas jazdy samochodem, w toalecie, w sklepie, podczas wynoszenia śmieci. Oczywiście niezwykłe ważne jest przede wszystkim połączenie telefonu komórkowego z internetem. W pierwszej kolejności to internet odpowie na dowolne pytanie, a dopiero potem  nastąpi weryfikacja wiedzy z intenetu z rzeczywistością.  Piszę o tym, nie aby to wyśmiać, ale uświadomić Tobie, managerowi, że zakazanie millenialsowi używania komórki w miejscu pracy jest prawie jednoznaczne z tym, że złoży on wypowiedzenie lub nie przyjmie w ogóle oferty pracy.

Millenialsi od wczesnego dzieciństwa mieli komórki w rękach. Wspaniale radzą sobie z aplikacjami, wyszukiwaniem danych w sieci i fenomenalnie rozumieją media społecznościowe. Są uzależnienie od technologii, przez co szybko odnajdują się w startupach, inkubatorach technologicznych.

Poczucie własnej wartości


Przedstawiciele millenialsów  byli wychowywani w ciągłym poczuciu uznania, skupiali na sobie dużo uwagi, rodzice dawali im niezliczone szanse poznawania nowych sportów , hobby, zachęcali do szukania swoich pasji i szybko zgadzali się na porzucenie jednego hobby na rzeczy innego.  Opiekunowie często asystowali przy zajęciach, towarzyszyli na meczach czy występach, kibicowali, zachęcali i cieszyli się każdym małym sukcesem. Millenialsi jako dzieci skupiali na sobie wiele uwagi i przyzwyczaili się, że inni się nimi interesują. Nie tylko lubią skupiać na sobie uwagę, ale wręcz tego oczekują.  Mają wyższą niż ich rodzice świadomość własnej wartości i chcą, aby inni to widzieli i o tym mówili. Dlatego oczekują od pracodawcy takiej samej uwagi do jakiej przywykli. Nie należy tego oceniać jako egocentryzmu, skupiania się tylko na sobie.  Chodzi tutaj o skupienie się na ich własnych potrzebach związanych z okazywaniem im zaufania, zachęcaniem ich lub wyrażaniem pochwał pod ich adresem.

Tworzenie więzi


Pokolenie millenialsów, mocno zintegrowane z technologiami, inaczej postrzega więzi międzyludzkie niż poprzednie pokolenia. Piszą smsy, wiadomości na komunikatorach, emaile i nie rwą się do rozmów bezpośrednich. Tworzą ogromne ilości skrótów, połączeń z różnych języków, skracają całe zdania do kilku liter (BTW, LOL, OMG) gdyż szybkość towarzyszy im od wczesnych lat. Tak działa świat technologii. Zanika sztuka konwersacji. Mówienie zajmuje za dużo czasu. Do spotkania na pogaduszki trzeba się przyszykować i nie da się zniknąć w niewygodnej sytuacji. Na komunikatorze można po prostu się rozłączyć. Poniższa ilustracja obrazuje preferencje dotyczące komunikacji:


Po drugie, millenialsi są przyzwyczajeni, że ich dotychczasowe autorytety, jakimi byli np. rodzice czy nauczyciele, sami szukali z nimi kontaktu i zakładają, że te osoby są do ich ciągłej dyspozycji. Zatem teraz czekają, aż Ty się nimi zainteresujesz. Nie podejmują prób przejęcie inicjatywy, nie budują więzi, gdyż są przyzwyczajeni do bliskości innych i ciągłego zainteresowania sobą.  Wielu uważa, że troszczenie się o nich,  jest obowiązkiem przełożonego.  To wynik oddziaływania zupełnie innych czynników historycznych, kulturowych, społecznych i technologicznych. Aby pomóc, pokaż im inne perspektywy patrzenia na świat i pracę. „Wchodzenie w buty innych ” to w miarę lekka forma poprawy komunikacji.  Podobnie jest z aktywnym słuchaniem.  To zanikająca umiejętność u młodych ludzi. Oni żyją w świecie ciągłego szumu komunikacyjnego, przeskakują z aplikacji na aplikację, pobieżnie czytają wpisy. Zauważ, że teraz nawet wydawcy magazynów i gazet piszą coraz krótsze artykuły.  Z kilku stron na jeden temat piętnaście lat temu, mamy 3-4 tematy na jednej kartce A4.  Starsze pokolenia lubią gazet drukowane i czytanie przy porannej kawie, podczas gdy ci najmłodsi chcą mieć komunikaty jak najkrótsze i proste treści, szybkie do przewijania.  Budowania więzi trzeba ich uczyć od nowa.

Odpowiedzialność


Rozczarowanie w pracy często bierze się  stąd, że rodzice i nauczyciele zazwyczaj nagradzali same starania, podczas gdy w firmie liczą się już tylko rezultaty. Młody człowiek pokazuje ile robi, często bez zastanowienia się po co to robi i nie zbliża się do rozwiązania konkretnego problemu. Jak już pisałam, do tej pory mógł w każdej chwili zmienić zdanie, zmienić hobby i dostawał brawa za chęci. Teraz nie rozumie, dlaczego jego wysiłek jest niedoceniany.  Nie umie wziąć odpowiedzialności za efekt. Z jednej strony chce mieć wpływ na sposób wykonywanej pracy, ale jednocześnie kwestionuje sztywne reguły. Zamiast pójść wydeptaną, sprawdzoną i bezpieczną ścieżką proponowaną przez przełożonego, będzie szukał innych rozwiązań od autorytetów z internetu i uzasadniał brak rezultatów różnymi dziwnymi usprawiedliwieniami. Na przykład fakt istnienia gdzieś hen za oceanem, „idealnego CRM” będzie powodem dla którego nie korzysta z CRM w firmie.

Zatem tutaj jest dla Ciebie zadanie, aby obrazowo tłumaczyć millenialsom po co wykonują określone zadania, jak ich praca wpłynie na pracę innych osób i rezultaty całej firmy oraz określania celów wg zasady SMART.

Niedocenianie starszych pokoleń


Na koniec krótko o podejściu millenialsów do starszych pokoleń. Stosunkowo często je lekceważą ( z wzajemnością).  Dostęp do wiedzy stał się nieograniczony. Można studiować co się chce nie wychodząc z domu. Można uczestniczyć w kursach na całym świecie. Jednak żadna wiedza teoretyczna nie zastąpi doświadczenia. Millenialsi są świadomi, że nie mają doświadczenia, ale zbyt często uważają, że wiedza jest ważniejsza. Idealne jest połączenie świeżości i nowoczesności młodych pokoleń z doświadczeniem i praktyką „starych wyjadaczy”. To Twoje zadanie, aby pokolenia się poznały i umiały wzajemnie korzystać ze swoich mocnych stron.

O millenialsach są już doktoraty, książki, kursy i artykuły w prestiżowych magazynach. Ty zapewne spotkałeś się z nimi w praktyce. Im szybciej zrozumiesz to pokolenie i różnice, tym łagodniej przejdziesz przez turbulencje związane z ich masowym wkraczaniem na rynek pracy. Ale to nie koniec! Postmillenialsi już czekają w blokach startowych. O nich jeszcze bardzo mało wiemy. Ale będzie to kolejne, zupełnie inne pokolenie. Szykuj się na zmiany, bo one zawsze będą.




Przeczytaj także inne artykuły:


Zarządzanie ludźmi można opanować