fbpx

PORANNE RYTUAŁY – CZY TO DZIAŁA TYLKO U NAJLEPSZYCH?

PORANNE RYTUAŁY – CZY TO DZIAŁA TYLKO U NAJLEPSZYCH?

Czy to, jak zaczynasz dzień ma wpływ na samopoczucie, efektywność i sukcesy? Czy jesteś świadomy swoich porannych rytuałów i ile z nich od lat próbujesz zmienić? Co robią ludzie, którzy mają tyle samo czasu co Ty, a jednak ich życie to pasmo sukcesów?

Rytuał, wg słownika języka polskiego PWN, to „zespół czynności, których częste powtarzanie tworzy dotyczący czegoś zwyczaj”. Nie ma tu znacznia czy są to czynności pozytywne czy negatywne, potrzebne czy niepotrzebne, zdrowe czy niezdrowe, skuteczne czy bezowocne. Każdy człowiek ma swoje indywidualne rytuały, które są wypadkową wychowania, przekonań, środowiska w którym żyje, potrzeb i planów na przyszłość. Jednak wśród setek różnorodnych porannych rytuałów są takie, które stosunkowo często pojawiają się u ludzi sukcesu i wcale nie są uzależnione od wielkości zarobków, branży, wielkości rodziny, pochodzenia czy położenia geograficznego. Nie dotarłam do statystyk pokazujących jak wielu jest tych ludzi sukcesu, że się ich poranne rytuały opisuje i na ich podstawie powstają książki. Jednak postanowiłam te najpopularniejsze z nich przetestować i zaprosiłam do testowania inne osoby z mojego otoczenia.  Zatem poniżej połączenie teorii z praktyką.

„Kto rano wstaje, temu Pan Bóg daje”.


Zapewne znasz nasz to powiedzenie od dzieciństwa. Jak się okazuje ta rada występuje niemal w każdej religii, niemal w każdym kraju i podpisują się pod nią wielcy tego świata. Najczęściej pojawia się tu moment pobudki między 5:00 a 6:00 godziną, niezależnie do dnia tygodnia. Wiele osób powie, że to nie kwestia mądrości życiowej, tylko konieczności gdyż chodzimy do pracy, odprowadzamy dzieci do przedszkola, szkoły, jednak chcę zwrócić uwagę na fakt, że dotyczy to także weekendu.  Bardziej niż analiza czy o 5:00 czy 6:00 zalecane jest, aby wstawać codziennie o tej samej godzinie. I co ważne, wstawać od razu po usłyszeniu budzika. 

Ja jestem sową i długo opierałam się nawet myśli o tym, aby zacząć wstawać godzinę wcześniej niż zwykle. I chociaż ciężko mi było przyznać przed samą sobą, po dwóch tygodniach regularnej zmiany rytmu dnia, zauważyłam, że dzięki wcześniejszemu wstawaniu mogę zrobić więcej i odczuwam większą satysfakcję z tego co robię.  Oznacza to jednocześnie, że kładę się spać wcześniej, a nie skrócenie czasu snu.

W momencie gdy podniesiesz się z łóżka, przygotuj szklankę ciepłej wody z sokiem z cytryny i wypij ją małymi łykami. Twój organizm to woda w 60-70%. Potrzebujesz jej codziennie. Po nocy w organizmie spada poziom wody i właśnie dlatego dobrze jest ją wypić od razu po przebudzeniu się. Przyzwyczajenie do porannego kubka kawy, to po prostu uzależnienie. Kawa wypukuje z organizmu wodę, zamiast ją dostarczać. Z relacji kilkunastu osób wynika, że wypicie szklanki lub dwóch szklanek wody nie tylko wyostrza zmysły, ale uspokaja ból głowy oraz przegania senność.

Wstając trzymaj się z daleka od zaglądania do social mediów i oglądania kanałów informacyjnych (chyba, że właśnie z tego żyjesz). Wszystko co tam przeczytasz, czy usłyszysz, dotyczy życia innych ludzi i ta wiedza jest Tobie do niczego niepotrzebna. Dodatkowo dominują tam treści negatywne, zatem od samego rana Twój mózg dostaje bodźce typu:

– nic nie rób gdyż i tak się nie uda,

– nie ma co się łudzić, wszyscy oszukują,

– niezaleźnie co jem i tak zachoruję na raka,

– jest źle i lepiej nie będzie.

Zamiast przeżywać to, na co nie masz żadnego wpływu, wprowadź do swojego życia rytuały, które będą realnie coś w życiu zmieniały, budowały lub kształtowały.

Zacznij ćwiczyć ulubiony sport, co przyniesie wiele korzyści nie bliżej nieokreślonym mieszkańcom Europy, ale Tobie.  To może być bieżnia, rower, czas na siłowni, ale również spacer z psem, rytuały tybetańskie, brzuszki, pompki, przysiady czy joga.  Początki będą trudne i będą dziesiątki powodów dlaczego się nie da. Potrzeba około jednego miesiąca, aby wyrobić w sobie nowy nawyk. Jednak dzięki aktywności fizycznej twój nastrój się poprawi. Zacznie szybciej bić serce i krew przyspieszy krążenie.  Uwolnione zostaną endorfiny, czyli hormony szczęścia i będziesz je miał od samego początku dnia.  Sprawią, że początek dnia będzie realnym sukcesem i energia zwycięstwa przeniesie się na kolejne godziny.

Jeżeli nie sport, to wprowadź nawyk porannego czytania lub oglądania programów edukacyjnych. 30 min z dobrą książką w ręku to 180 godzin w roku! Znajdz temat, który chcesz pogłębić lub umiejętność, na której Ci szczególnie zależy i poświęc temu 30-60 minut o poranku. Efekt Cię zadziwi. Najtrudniejszy jest pierwszy krok, ale warto go zrobić.

Kolejny rytuał, często powtarzający się u ludzi osiągających ponadprzeciętne wyniki, to medytacja, modlitwa, wizualizowanie . Chodzi o skupienie się na swoim wnętrzu.  Nieważne jak to nazwiesz. Przy wizualizacjach pamiętaj, aby skupiać się na tym, co jest dla Ciebie ważne, co chcesz osiągnąć, jak chcesz się czuć, w jakim towarzystwie przebywać, jakie emocje chcesz odczuwać.  Jeżeli nie wiesz od czego zacząć, to dobrze się tu sprawdza skupienie na oddychaniu. Rób długie wdechy, obserwuj jak unosi się klatka piersiowa, poczuj powietrze w środku. Staraj się wydłużać oddech i w myślach obserwować, jak rozchodzi się ono po ciele. 10 takich niczym niezakłóconych oddechów potrafi opanować stres, zredukować emocje, zmniejszyć napięcie mięśni, wprawić Cię w dobry humor.

I uśmiechaj się od samego rana. Zaczynając od uśmiechu do własnego odbicia w lustrze. Poświęć chwilę na studiowanie samego siebie. Obserwacja zmieniającej się mimiki twarzy pozwoli Ci zapamiętać, kiedy nieświadomie marszczysz czoło, kiedy pojawia się grymas na twarzy, jak napinają się mięśnie i jak się rozluźniają przy uśmiechu.  Rozśmiesz samego siebie robiąć „głupie miny” i wyluzowany rusz do rodziny lub do pracy.

W sytuacji gdy poranek wypełnia Ci rodzina i przygotowanie dzieci do szkoły, pomyśl nad rytuałem porannych wspólnych śniadań.  Dla wielu rodzin śniadanie to jedyny pewny czas, gdy spotykają się przy jednym stole. Potem każdy je obiad o innej porze, w innym miejscu.  Ciężko jest spędzić razem pół godziny i skupić się tylko na sprawach prywatnych, gdy ciągle gonią terminy, przedłużają się projekty, wpadają niezapowiedziane delegacje. Uczyń ze śniadania prawdziwy rytuał, z którego wszyscy będą zadowoleni.  Ustalcie Waszą ulubiona piosenkę i przygotowujcie śniadanie głośno śpiewając.  Postanówcie, że każdy rano mówi innym coś miłego, chwali, dzieli się tym, co zrobił dobrze i co uważa za warte naśladowania.  Róbcie poranne zdjęcie zbiorowe, aby kolejnego dnia pośmiać się z zaspanych min lub roztrzepanych fryzur. Zero negatywnych emocji i tylko rodzinne sprawy. I zero pośpiechu.

Dodaj jedzenie śniadania do porannego zestawu obowiązkowego.  Przysłowie chińskie mówi:

„Śniadanie zjedź sam, obiadem podziel się z przyjacielem, a kolację oddaj wrogowi”.


Czyli im poźniej w ciągu dnia, tym jedz mniej.  To co zjesz rano da Ci energię na cały dzień i odżywi ciało. Będziesz miał energię i łatwiej będziesz się koncentrował.  Jest wiele badań potwierdzających, że nasze organizmy mają swoje własne schematy i poszczególne narządy pracują bardziej wydajnie w określonych godzinach. Nie zmienisz kilku lat ewolucji i nie zmusisz układu trawiennego do maksymalnej pracy w nocy. Modelowo powinno się iść spać z pustym żołądkiem. A wtedy dobrze zbilansowane śniadanie da ci siłę na efektywne wykorzystanie kolejnych kilku godzin.

Ostatni poranny rytuał, który polecają sławni ludzi i który sprawdził się u wszystkich, z którymi te rytuały testowałam, to planowanie dnia. Najlepiej robić to z kartką papieru i zapisać co danego dnia chce się zrobić i jak chce się czuć.  Mając spis spraw do załatwienia, można je posegregować według stopnia ważności i pilności oraz ustalić priorytet. Przy większej rodzinie to dobry moment na przydzielnie zadań. Wiedząc co jest w danym dniu najważniejsze i mając wypisane zadania do realizacji, można zoptymalizować  trasę przejazdu samochodem czy autobusem tak, aby jak najmniej krążyć po mieście. Poranki są do tego idealnym momentem. Potem często brakuje czasu aby pomyśleć, w efekcie czego dopada nas uczucie kręcenia się w kółko. Mając listę zadań na dany dzień  masz cały czas kontrolę czy posuwasz się z tematami do przodu, czy tylko tak Ci się wydaje.

To jaki będziesz miał dzień, w 100% zależy od Ciebie.  To Ty decydujesz czy dopuścisz do siebie złe emocje, negatywne komunikaty z zewnątrz, ulegniesz presji cudzych terminów i poświęcisz życie realizacji planów innych ludzi. Specjalnie nie wymieniłam ani jednego nazwiska sławnych ludzi. One są zupełnie nieważne. Te osoby wypracowały swoje schematy poranków latami i zapewniam Cię, że nie wzorowały się na innych.  Twoje poranne rytuały są tylko Twoje i tylko Ty masz na nie wpływ. Zacznij od rozpoznania tych, które codziennie wykonujesz. Nazwij je. Następnie oceń, czy poprawiają one jakość twojego życia i jeżeli tak nie jest, to je zmień.  Nie od nowego roku, czy od poniedziałku. Zacznij już dzisiaj.  Masz dokładnie  tyle samo czasu, co inni. Wykorzystaj go efektywnie, aby mieć czas na realizację marzeń.



Przeczytaj innej artykuły:


Zarządzanie ludźmi można opanować