fbpx

Czym jest myślenie out of the box i jak wykorzystywać myślenie lateralne.

czyli myślenie lateralne

Czym jest myślenie out of the box i jak wykorzystywać myślenie lateralne.

Chociaż wiele razy czytałeś o Troi lub oglądałeś filmy dotyczący jej zdobycia i używasz zwrotu koń trojański, to nie wiem czy połączyłeś kiedykolwiek ten epizod z myśleniem out of the box, czyli myśleniem lateralnym.

Przez ponad dziewięć lat Achajowie oblegali Troję i nie umieli zmusić jej do poddania się, ani nie mogli jej zdobyć żadnymi znanymi wówczas sposobami. Podejmowali próbę za próbą i za każdym razem kończyło się to fiaskiem. Tkwili w pudełku logicznego myślenia i myślenia według rozpoznanych schematów. Dowództwo Troi było w tym samym pudełku, tak samo rozpoznawało zagrożenia i byli w stanie przewidywać zachowania najeźdźców. Impas trwał.  Aż Odyseusz, zamiast myśleć jak sforsować mury lub je zniszczyć, popatrzył na problem z zewnątrz pudełka i zaczął szukać odpowiedzi na pytanie, co zrobić, aby brama do Troi sama się otworzyła. Jak dobrze wiesz, znalazł sposób. Troja padła.

Czym jest zatem myślenie out of the box?

Wszystko zaczęło się w 1967 roku kiedy to brytyjski psycholog i doktor nauk medycznych Edward de Bono po raz pierwszy użył słów: myślenie lateralne.  Brakowało mu słów aby opisać myślenie inne niż to logiczne, którego uczymy się od najmłodszych lat i które nie wystarcza gdy napotykamy złożone problemy, gdy potrzebujemy innowacji lub gdy wpadamy w impas. Stworzył więc myślenia lateralne, które odzwierciedlało poziome myślenie. Myślenie logiczne określił jako myślenie wertykalne, pionowe. Różnicę pokazał na przykładzie odwiertów ropy naftowej i to jest bardzo dobre porównanie.

Możesz szukać ropy naftowej wyznaczając do tego miejsce, po czym kopać dół, coraz większy, coraz głębszy. Skupiasz się wówczas na kopaniu w dół. Logika i doświadczenia pokazują, że im głębiej tym prawdopodobieństwo dokopania się do złoża jest większe. I tak wygląda myślenie wertykalne. Osoby, które kopią dół bardzo niechętnie porzucą jego kopanie, gdyż jest to łatwiejsze niż rozpoczęcie kopania w nowym miejscu. Szczególnie wówczas, gdy nie widzi się zwrotu z inwestycji tego kopania. Będąc zapatrzonym w dół, nie da się spojrzeć w innym kierunku. Dół nadaje kierunek, w którym idzie wysiłek. Kopiąc dół osiągniesz namacalne rezultaty (dół się pogłębia) i możesz uzasadnić ponoszone koszty (wszystko po to, by dokopać się do złoża, które jest głębiej).

Ale co w przypadku, gdy dół zacząłeś kopać w niewłaściwym miejscu?

Może lepiej jest kopać w kilku miejscach jednocześnie? A może jeszcze lepiej jest poświęcić trochę czasu na analizę tego, gdzie warto zacząć kopać? Myślenie lateralne to właśnie popatrzenie na problem poziomo, a nie pionowo. Jakie mamy opcje? Co możemy zrobić inaczej? Może trzeba zacząć kopać w innym miejscu? Trudno jest podjąć decyzję o porzuceniu już wykopanego dołu. Ale kopanie go głębiej nie koniecznie jest gwarantem sukcesu. Tak samo zresztą jak wykopanie kolejnych dziesięciu dołów.

Jednak świadomość istnienia kilka czy kilkunastu alternatyw powinna być promowana, w stosunku do ślepego podążania za jedynym rozwiązaniem, które dyktuje logika, przyzwyczajenia, wygoda, czy lenistwo.

Mam nadzieję, że już rozumiesz czym jest myślenie lateralne. To myślenie poza schematami. To zdolność patrzenia na rzeczy z różnych stron i tworzenia pozornie nieistniejących połączeń.  W myśleniu lateralnym kwestionujesz to co już wiesz, rezygnujesz z gotowych rozwiązań i szukasz alternatyw. 

Niby dlaczego telewizory, ekrany komputerów są prostokątami? Przecież nasz wzrok jest elipsą, a nie kwadratem. Dlaczego książki to czarny nadruk na białym papierze, a nie granatowy lub brązowy nadruk? Dlaczego kolor czerwony odbierany jest jako agresywny i jest kolorem ostrzegawczym? Może neonowa zieleń lepiej by działała?

Myślenie out of the box to nic innego niż myślenie lateralne. Jednak z bliżej nieznanych powodów, w biznesie, a szczególnie w marketingu, lepiej przyjęło się określenie myślenia poza pudełkiem. Punktem wyjścia jest założenie, że większość z nas tkwi w określonym pudełku przekonań, zwyczajów, zasad, wzorców. Pudełek jest bardzo wiele. Jednak przejście z jednego do drugiego wymaga pewnego wysiłku intelektualnego i wyjścia ze strefy komfortu jaką daje znane i lubiane pudełko.

Wychylenie głowy z pudełka może być ryzykowne, gdyż poza pudełkiem jest przestrzeń nieznana. Przejście do innego pudełka także nie gwarantuje sukcesu ani nawet minimalnie lepszych rezultatów. Daje jedynie nadzieję na lepsze.

Gdzie zatem wykorzystywać myślenie lateralne?

Wszędzie tam, gdzie to co robisz już nie działa, gdy masz oczywiste rozwiązanie, koszty zaczynają przewyższać korzyści, gdy potrzebujesz nowych pomysłów lub gdy szukasz nowego pomysłu na siebie.

Ważne jest abyś najpierw zdał sobie sprawę z tego, że twój mózg działa tak, aby się nie przegrzać. Tylko mniej więcej do trzeciego roku życia mózg człowieka cały czas zwiększa swoją pojemność, (swoją droga nie wiemy dokładnie jak jest ta pojemność, ale nie mniej niż 7 TB a noże nawet 2,5K TB). Potem mózg wyhamowuje. Gdyby  w takim tempie nadal się rozwijał, tak szybko rosła jego pojemność, to nasze ciało nie dałoby rady go wykarmić, czyli dostarczyć potrzebnej energii. Mózg zużywa 20-30% dostarczanej do ciała energii.

Mózg, siła napędowa myślenia lateralnego wytwarza połączenia neuronalne, ale jednocześnie dąży do tego, aby te ścieżki były jak najkrótsze i biegnące po nich informacje zużywały jak najmniej energii.  Jak to się przekłada na myślenie? Przez lata dostarczasz do umysłu dane, które są tym co widzimy, słyszymy, czujemy, to twoje doświadczenia, upadki i wzloty. Mózg układa z tego swoje otoczenie w określony sposób i tworzy z tego wzorzec. Następnie wykorzystuje ten wzorzec, ten szczególny sposób patrzenia na środowisko i opiera się na nim dochodzą do pewnych wniosku. I niezależnie jak logicznie myślałeś dochodząc do wniosków, to nie wyeliminujesz błędów, które powstały już na etapie powstawania wzorca. Tak jak przy kopaniu dołu.  Ale mózg zapisuje te wnioski  i wkłada je do ciągle tworzonych szufladek i pudełek.

Jak zatem uruchomić myślenie out of the box?

Po tym, jak już masz świadomość istnienia wzorców, szablonów myślenia i lenistwa mózgu, znajdź czas na burzę mózgów i postaraj się wyczarować inne, alternatywne sposoby zdefiniowania swoich problemów i rozwiń szersze myślenia. Znajdź inne kierunki. Nie chodzi tutaj o ulepszanie tego, co już zostało zrobione i istnieje. Podejmij próbę znalezienia nowego podejścia lub radykalnej koncepcji. Myślenie lateralne nie musi zająć więcej niż kilkanaście, kilkadziesiąt minut. Nie chodzi tutaj o myślenie całymi dniami i miesiącami. Użyj wyobraźni.

Myślenie lateralne to sztuka przeformułowywania pytań i stawania z boku problemu. To można porównać do wyrzucania założeń do kosza i łamaniem zasad. Apple to sukces wynikający z myślenia out of the box.

Pomysły na to, jak możesz zacząć:

  • Zacznij myśleć jak inna osoba. Na przykład co w danej sytuacji zrobiłby:

– twój wróg,

– Steve Jobs,

– twój przyjaciel,

– osoba, którą podziwiasz,

– Budda,

– twój klient.

  • Utwórz mapę myśli swoich problemów

Jest to przydatne narzędzie do szkicowania wielu pomysłów. Działa jak drzewo hierarchiczne, ale tutaj zaczynasz od swojego problemu w centrum. Po narysowaniu głównych tematów przejdź do podtematów.

  • Poproś pięć  innych osób o pomysły.

To mogą być twoi znajomi, klienci, dostawcy, ale także twoje dzieci, twoi dziadkowie, osoby z innych krajów, oraz wujek Google.

  • Zapytaj zupełnie nieznane Ci osoby, jak podeszłyby do twojego problemu.

Zdefiniuj problem lub wyzwanie i napisz do kilku zupełnie nieznanych ci osób z prośbą o pomoc w znalezieniu rozwiązań. Użyj do tego Linkedin, FB czy innego portalu społecznościowego. 

  • Użyj sześciu kapeluszy Edwarda de Bono – o tym czytaj w oddzielnym artykule.
  • Pomyśl o tym co wszyscy robią w takim przypadku i zapisz co można zrobić odwrotnie.

Czy można nauczyć się myślenia lateralnego?

Umiejętność myślenia out of the box można rozwijać – podobnie jak ćwiczyć nasz mózg. W zasadzie jedno z drugim ściśle się wiąże. Osoby ciekawe świata, bogate w doznania, nieustannie szukające inspiracji, chętnie uczące się nowych rzeczy, kreatywne, niemalże cały czas rozwijają w sobie nieszablonowe myślenie. Jest ono bowiem w pewnym sensie wypadkową naszych doświadczeń, wspomnień, wiedzy… Jednak, aby wprowadzać je w życie, trzeba zapominać o utartych schematach i dawno wydeptanych ścieżkach, niekiedy też mieć odwagę do podważania tez, które inni uznają za pewnik.

W efekcie działań nieszablonowych mamy szansę na szczęśliwe życie i sukces zawodowy – bardzo często jest to sukces spektakularny. Skąd to się bierze? Otóż osoby, które zwykle znajdują innowacyjne rozwiązania, najpierw muszą wyeliminować to, co oczywiste. Zdarza się, że realizują działania, na pierwszy rzut oka, kwestionujące oczywiste pojęcia.  Bez takiego wyjścia poza utarte schematy nie da się osiągnąć najwyższych celów. Gdyby było to proste – zapewne cele te zostałyby już dawno zrealizowane przez większość społeczeństwa.

Myślenie out-of-the-box nie jest trudne, ale wymaga pewnej pracy, wysiłku intelektualnego. Przydaje się nie tylko w  życiu zawodowym, ale i prywatnym – zawsze wtedy, gdy pojawiają się nieoczekiwane okoliczności, a schematy zawodzą. W życiu zawodowym myślenie nieszablonowe przynosi jeszcze lepsze efekty – zwykle przekłada się na satysfakcję, również w wymiarze materialnym.

Jeżeli chcesz dowiedzieć się więcej to zapraszam cię do mini wykładów na Facebooku.

Linki do poszczególnych odcinków znajdziesz poniżej:

Odcinek 2 Odcinek1




Przeczytaj również:


Zarządzanie ludźmi można opanować