fbpx

A MOŻE PRACA W INNYM MIEŚCIE?

A MOŻE PRACA W INNYM MIEŚCIE?

Zastanawiałeś się kiedyś nad zmianą pracy i przeprowadzką do innego miasta? Oglądasz oferty pracy na drugim końcu Polski i wciąż nie możesz się zdecydować ?

Dzisiejszy świat nie stawia ograniczeń. To raczej ograniczenia w naszych głowach powodują, że całe życie pracujemy w jednym mieście. Na pewno łatwiej jest, gdy każda ulica jest znana, mamy mnóstwo sprawdzonych znajomych i przyjaciół, babcie, dziadkowie, rodzina są pod ręką i dodatkowo mamy swoje ulubione restauracje, parki, siłownie, miejsca znane i lubiane od dzieciństwa.  Wygoda i strach przed nieznanym wciąż jednak hamują ogromną grupę ludzi przed radykalnymi zmianami, nawet gdy przesłanki pokazują, że w innym miejscu może być  dużo lepiej. 

Znam to z autopsji i chce podzielić się z tobą moim doświadczeniem i spostrzeżeniami, udzielić kilku rad. „Nie taki diabeł straszny jak go malują”.  A najczęściej malują ci, którzy nigdy dalej niż na sąsiednią ulicę nie przeprowadzali się. Mam nadzieję, że rozwieję chociaż część twoich niepewności i skorzystasz z moich podpowiedzi. Wszystkiego nie da się przygotować i przewidzieć. Nie będziesz pierwszym, którego mogą czekać wielkie zmiany.  

Negocjacje

Przeprowadzka zaczyna się od negocjacji. Najpierw dostajesz ofertę pracy, a to dopiero początek. Niezależnie czy pracodawca zaznaczył w swojej ofercie, że rozważa relokację pracownika, dla ciebie to jest relokacja. I taki jest punkt wyjścia przy rozmowach wstępnych. Oprócz umowy o pracę negocjuj mieszkanie tymczasowe, dodatek na przeprowadzkę, użyczenie floty samochodowej, pomoc przy szukaniu mieszkaniu lub zawarciu umowy najmu, okres wypowiedzenia umowy o pracę, pakiet medyczny dla ciebie i rodziny, urlop wypoczynkowy lub dodatkowe dni wolne.

Wymienione składniki nie zawsze  będą występowały razem. Nie wszystko będzie podlegało negocjacjom. To, na jakim stanowisku pracujesz będzie miało ogromny wpływ. Jeżeli jesteś wysokiej klasy specjalistą, ekspertem w jakiejś wąskiej dziedzinie, kierownikiem lub dyrektorem z doskonałymi referencjami, a dodatkowo oferta pracy wpłynęła przez headhuntera, który ma za zadanie (często ukryte przed tobą) zwerbowanie właśnie ciebie, to możesz negocjować wszystko. Nie wszyscy jednak mają taki komfort negocjacyjny. To, co może wpłynąć dodatkowo na twoją korzyść to lokalizacja owego pracodawcy.  Do dużych miast, takich jak Warszawa, Kraków, Wrocław, Poznań, Trójmiasto  nie trzeba pracowników specjalnie przekonywać przy przeprowadzkach. Gdy jednak twoja nowa firma jest green fieldem w małej mieścinie położonej 60 czy 100 km od miasta, z daleka od obiektów publicznych takich jak specjalistyczne placówki medyczne, galerie handlowe, duże kluby fitness, sieci kinowe, nie ma w niej komunikacji miejskiej i ciężko o mieszkanie w bloku, to znowu możesz próbować rozszerzyć pakiet negocjacyjny.  Wejdę teraz w szczegóły.

Nie będzie to żadnym zaskoczeniem, że twoja nowa praca powinna zapewnić ci wynagrodzenie zapewniające co najmniej pokrycie wszystkich kosztów jakie w nowym miejscu wystąpią. Co najmniej, bo zapewne nie tylko o to ci chodzi. Jakie to głównie koszty? Mieszkanie i zużycie mediów, koszty komunikacji i dojazdów, szkoła, przedszkole lub żłobek, opieka medyczna, zajęcia dodatkowe, sport, wyżywienie. W sytuacji gdy po przeprowadzce twoja partnerka lub partner zostają bez pracy może to być także koszt utraty dodatkowego dochodu.

Nie znam lepszej metody niż spisanie sobie tych wszystkich kosztów na kartce papieru i ustalenie minimalnego wynagrodzenia uzasadniającego ekonomicznie przeprowadzkę.

Co jest bardzo ważne, to przejrzenie internetu, skontaktowanie się z różnymi agencjami, placówkami, osobami które znasz w celu uzyskania aktualnych i sprawdzonych informacji o cenach w miejscu, do którego przeprowadzkę rozważasz.

Wynajem mieszkanie w mieście z 25.000 mieszkańców może kosztować więcej niż w dużej aglomeracji. Dlaczego? Z powodu niskiej podaży na takim rynku i braku ofert.  Zamiast 60 m2 mieszkania istniej prawdopodobieństwo, że będziesz musiał wynająć dom. Jeżeli do tej pory nie mieszkałeś w domu to dowiedz się w szczegółach jakie są koszty użytkowania domu.

Liczysz na prywatną opiekę i pakiet w jednej ze znanych sieci medycznych, ale może się okazać, że na każda wizytę musisz dojechać kilkadziesiąt kilometrów.  Jak masz dwójkę dzieci, to czy jeden samochód ci wystarczy? Co ze szkołą? Co o niej wiesz? Może masz konkretne wymagania i będziesz dowoził dzieci w drugi koniec miasta.  I raptem okaże się że nie robisz już 500 km miesięcznie, a 1500 km.

Gdy już masz oszacowane koszty, to przeanalizuj co w ramach ich występowania możesz (i chcesz) negocjować.  Weźmy na przykład wynajem mieszkania. Może przez okres próbny, o ile taki wystąpi, jakąś cześć kosztu najmu może ponieść nowy pracodawca? Albo będzie skłonny wpłacić zwrotną kaucję za wynajem.  Czasami firmy mają służbowe mieszkania. A gdyby się dało z takiego przez kilka miesięcy korzystać? Zanim znajdziesz coś dla swojej rodziny i zanim nie będziesz miał pewności, że chcesz w tej firmie zostać.

Każda zmiana pracy jest dobrą intencją dwóch stron. Rozmawiasz i nabierasz pewności, że chcesz ten ruch wykonać. Ale w praktyce może wyjść zupełnie co innego. Nie spodoba ci się firma lub ty nie będziesz pasował do zespołu. Po wielkiej przeprowadzce 500 km, możesz chcieć wracać lub być zmuszony wracać tam, gdzie byłeś wcześniej i organizować kolejną przeprowadzkę.  

Wszystkie te negocjacje mogą wydawać się irytującym sposobem na rozpoczęcie nowej podróży, ale to niezbędna rzecz, którą możesz zrobić, aby ułatwić sobie życie w przyszłości.

Wynajem mieszkania

Niewiele osób zaczyna przeprowadzkę od kupna nieruchomości. Zazwyczaj startuje się od wynajęcia mieszkania lub domu. A tak naprawdę od wynajęcia dwóch nieruchomości.  Nowej, w nowym miejscu i starej, w miejscowości z której się wyprowadzasz.

W tym miejscu nie nastąpi wykład o tym jak wynajmować mieszkanie, ale o tym co warto wiedzieć w tej kwestii. A zatem warto:

– podpisywać umowę najmu na wynajmowane mieszkanie,

– okres wypowiedzenia najmu powiązać z okresem wypowiedzenia umowy o pracę,

– ubezpieczyć wynajmowane mieszkanie.

Umowa najmu ma ci dać nie tylko schronienie ale i ograniczyć niezaplanowane i niechciane niespodzianki ze strony wynajmującego.  W umowie powinny znaleźć się zapisy dotyczące własności mieszkania, okresu i sposobu wypowiedzenia takiej umowy, kaucji zwrotnej.

Gdy nie masz umowy najmu, może cię spotkać wiele niespodzianek. Możesz się z dnia na dzień dowiedzieć, że masz w ciągu kilku dni opuścić mieszkanie. Są sytuacje gdy pojawia się w drzwiach prawdziwy właściciel. Kiedy indziej możesz zastać w swoim mieszkaniu buszującego właściciela, który bez twojej obecności sprawdza stan mieszkania. Opisane sytuacje (jest wiele innych niechcianych możliwości) potrafią realnie wpłynąć na zaburzenie twojego i tak jeszcze wątłego poczucia bezpieczeństwa jak i nieprzyjemności w pracy. Jak? Dostaniesz tydzień na wyprowadzkę i aby udało się to zrobić, będziesz musiał prosić o nagły urlop. Rozpoczniesz procesy sądowe i co chwila będziesz musiał stawiać się w urzędach, sądach czy na policji. A godziny pracy urzędników zazwyczaj pokrywają się z twoim czasem w biurze.

Posiadanie umowy najmu i zapisu w niej o okresie wypowiedzenia zabezpiecza cię przed

koniecznością wyprowadzki z dnia na dzień, niewiadomo gdzie.

Okres wypowiedzenia umowy najmu mieszkania nie powinien przekraczać okresu wypowiedzenia umowy o pracę. Gdy masz miesięczny okres wypowiedzenia w pracy, to trzymiesięczne czekanie aby zrezygnować z najmu będzie cię kosztowało dwa miesiące czynszu, ale już bez dochodu. Staraj się przełożyć warunki z pracy na wszystkie umowy które podpisujesz w życiu prywatnym. Chodzi o to, aby w sytuacji gdy zostaniesz bez dochodu, mieć opcję jak najszybszej redukcji kosztów.

W kwestii ubezpieczenia mieszkania licz na siebie, a nie na osobę która ci je wynajmuje.  Zupełnie nie znasz otoczenia do którego trafiasz i lepiej mieć pieniądze z ubezpieczenia na zalanie, włamanie, dewastację czy inny wypadek. Twój budżet może być nadszarpnięty przeprowadzką, nowymi zakupami, kaucjami, opłatami. Nieoczekiwane wydatki nie są ci do niczego potrzebne.  Nie unikniesz samego nieszczęścia, ale możesz wpłynąć na ilość stresu i stan konta.

Zameldowanie na pobyt czasowy

Wbrew krążącym na forach internetowych opiniom, w Polsce jeszcze cały czas istnieje obowiązek meldunkowy. Rząd podejmował próby zmian tego przepisu, jednak na chwilę obecną obowiązuje on nadal.

Obowiązek meldunkowy dotyczy każdego obywatela polskiego i polega na zameldowaniu się albo wymeldowaniu w miejscu pobytu stałego lub czasowego (a także zgłoszeniu wyjazdu poza granice Polski na okres dłuższy niż 6 miesięcy). Regulacje dotyczące meldunku zawarte są w ustawie z dnia 24 września 2010 r. o ewidencji ludności (art. 24 i kolejne). Zgodnie z tą ustawą pobytem stałym jest zamieszkanie w określonej miejscowości pod oznaczonym adresem z zamiarem stałego przebywania. Z kolei pobytem czasowym jest przebywanie, bez zamiaru zmiany miejsca pobytu stałego, w innej miejscowości pod oznaczonym adresem lub w tej samej miejscowości, lecz pod innym adresem.

Oznacza to, że przeprowadzając się do innego miasta masz 30 dni na zameldowanie się na stałe lub czasowo.  Służy to tylko celom ewidencyjnym i nie można za brak meldunku dostać kary.

Jak to zrobić?

Możesz to zrobić sam lub przez pełnomocnika. Przez internet lub bezpośrednio w Urzędzie Gminy. Informacje o wymaganych dokumentach znajdziesz na stronach urzędów.

Usługa zameldowania jest bezpłatna. Dopiero wydanie zaświadczenia o zameldowaniu na pobyt czasowy jest płatne i kosztuje 17 złotych. Nie odbywa się to jednak automatycznie, a tylko wtedy, gdy o takie zaświadczenie poprosisz urzędnika. Zameldowanie na pobyt czasowy nie może być dłuższe niż na dwa lata. Jeżeli masz umowę najmu mieszkania na czas nie określony, to i tak meldunek czasowy będzie tylko na dwa lata. Po tym okresie trzeba go przedłużać. Warto wiedzieć, że przedłużenie odbywa się na co najmniej kolejne 3 miesiące.

Skoro meldunek to tylko cele ewidencyjne i na dodatek nie ma za jego brak kary, to czy w ogóle warto się meldować?

Zdecydowanie tak, jeżeli masz rodzinę.  Przy zapisach do publicznych żłobków, przedszkoli, szkół w pierwszej kolejności wezmą one pod uwagę dzieci z danej gminy.

W momencie gdy podejmujesz pracę w nowym mieście, twoja partnerka/partner może być czasowo osobą bezrobotną. Jeżeli nie będzie miała/miał meldunku czasowego, wszystkie formalności będzie musiał załatwiać w swoim urzędzie w miejscu zameldowania na pobyt stały. Np. stawianie się na wizyty, reagowania na oferty pracy, uczestniczenie w organizowanych kursach.  Jest to kłopotliwe, szczególnie gdy od miejsca pobytu stałego dzieli cię kilkaset kilometrów. 

Aby dostawać oferty pracy z miejsca, w którym aktualnie mieszkasz, musisz być w tym miejscu zameldowany na pobyt czasowy. Wybierając np. poszukiwanie pracy w Warszawie, nie możesz być w tym samym czasie zarejestrowany w żadnym innym powiatowym urzędzie pracy. Oczywiście dotyczy to tylko ofert z urzędu pracy. Na wolnym rynku możesz szukać pracy gdzie tylko chcesz.

Strefa psyche

Po pierwsze, życie w nowym mieście to coś zupełnie innego niż odwiedzanie go. Niezależnie od tego czy myślisz, że wszystko już wiesz, będzie to zupełnie nowe doświadczenie i prawdopodobnie przejdziesz szok kulturowy. Zajdzie też w tobie wewnętrzna zmiana. Będziesz chciał w tym nowym miejscu żyć, spotykać nowych ludzi, nawiązywać relacje. Przejdziesz od statusu gościa do pełnoetatowego mieszkańca. Twoje nastawienie i perspektywa zmienią się. Cała ta zmiana, którą będziesz odczuwał, nie jest złą rzeczą, jest po prostu czymś, co warto wiedzieć.

Zaadaptowanie się do nowego miejsca będzie powolne, czasochłonne, a dla niektórych osób nawet bardzo wyczerpujące emocjonalnie. Przez pierwszych kilka miesięcy możesz czuć ciągłe napięcie związane nie tylko z nowym miejscem pracy, ale z pojawianiem się co chwila nowych przeszkód w życiu prywatnym. Nie znasz sąsiadów, nie masz kogo poprosić o pomoc. Szukasz zajęć dla dzieci, myjni samochodowej, kina, urzędu, miejsca do uprawiania sportu.

Popatrz na to z optymistycznej perspektywy. Masz okazję wszystko poukładać od nowa.  Aby wybrać nową siłownię odwiedzisz pięć czy dziesięć miejsc, w każdym z nich poznasz nowe osoby, zobaczysz jaki są różnice, jakie nowe maszyny, jacy trenerzy. Do tej pory, od kilku lat znałeś tylko jeden klub i nie zauważyłeś, że świat fitness poszedł do przodu.

Będziesz miał okazję lepiej poznać siebie i potrzeby swoich najbliższych.  Nowe perspektywy mogą obudzić nowe hobby, zainteresowania, nowe pomysły na karierę i rozwój.  Chociaż trochę potrwa odnajdywanie rytmu w nowym miejscu wiedz, że przed tobą było mnóstwo ludzi w takiej samej sytuacji i świetnie sobie poradzili.  Nie jesteś pierwszy i nie ostatni.

Większość ludzi przenosząc  się do nowego miasta nie wie tego, czego nie wie. Mam nadzieję, że po przeczytaniu tego artykułu będzie ci łatwiej podejmować decyzje.




Może cię także zainteresują tematy:


Zarządzanie ludźmi to sztuka