fbpx

Co musisz wiedzieć o umowie B2B, zamiast umowy o pracę.

Co musisz wiedzieć o umowie B2B, zamiast umowy o pracę.

Ostatnio zapytałam swoich znajomych, kto z nich świadczy usługi na zasadzie umowy o  współpracę (B2B) dla firmy, w której mógłby być zatrudniony na podstawie umowy o pracę. Okazało się, że poza osobami z branży IT i handlowcami, nikt nic o tym nie wie i tego nie praktykuje. Nie specjalnie mnie to zdziwiło, jednak postanowiłam prześwietlić temat. Może ci z IT i ze sprzedaży wiedzą coś więcej i warto się nad zamianą umowy o pracę na kontrakt B2B zastanowić?

Zacznijmy od podstaw.

Pracując na etacie twoja umowa podlega regulacjom Kodeksu Pracy, który jest dość konkretny i najczęściej znasz jego zapisy, chociażby powtarzane na szkoleniach wstępnych czy okresowych.

Umowa o współpracy, zwana także umową o świadczenie usług lub umową B2B, pomimo tego, że nie jest z nazwy wymieniona w Kodeksie Cywilnym, podlega przepisom Kodeksu Cywilnego.  Jest ona wzorowana na umowie zlecenia i zakłada wykonanie określonych prac przez jedną stronę umowy na rzecz drugiej strony. W praktyce oznacza to zupełnie inne zapisy w treści umowy niż te, do których jesteś przyzwyczajony, które wymuszają również ZUS, Państwowa Inspekcja Pracy i Urząd Skarbowy.

Jak w przypadku każdej umowy, obydwie strony muszą widzieć wystarczająco dużo plusów i zalet do jej podpisania.

Jakie są plusy przejścia na kontrakt B2B dla firmy/zlecającego?

– To zleceniobiorca/osoba samozatrudniona odpowiada za płacenie podatków, ZUS i inne zobowiązania publicznoprawne.

– To zleceniobiorca/osoba samozatrudniona ponosi pełną odpowiedzialność za swoją pracę,

– Ogólny koszt współpracy jest niższy co pozwala na zatrzymanie większej ilości pieniędzy zarówno u zleceniodawcy jak i zleceniobiorcy

Jakie są plusy dla samozatrudnionego/ zleceniobiorcy?

– Zobowiązania publicznoprawne są mniejsze. Szczególnie w przypadku rozpoczynania działalności gospodarczej ze względu na możliwość skorzystania z ulg takich jak zwolnienie z ZUS czy mały ZUS.

– Przy wyższych dochodach można zdecydować się na jednolity podatek liniowy, który wynosi 19%, zamiast dwóch stawek: 17% i 32%.  A więc więcej pieniędzy zostaje w kieszeni. Możesz sprawdzić ile, używając kalkulatora wynagrodzeń dostępnego w internecie.

– W ramach prowadzenia działalności gospodarczej można ponosić i odliczać koszty jej prowadzenia, np. koszt telefonu, internetu, leasingu lub wynajmu samochodu.

– Można wykonywać usługi dla więcej niż jednej firmy, czyli realnie zarabiać więcej. Pracując na etacie często nie masz w ogóle możliwości zarobienia więcej niż przewiduje twoja umowa o pracę, gdyż firma nie dopuszcza pracy w nadgodzinach.

A wracając do tematu, który już zaczęłam powyżej, przechodząc na umowę B2B trzeba być świadomy, że Państwowa Inspekcja Pracy, ZUS jak i Urząd Skarbowy będą mieli większą ochotę do kontrolowania takiej umowy.  Dlaczego?  Chodzi o sprawdzenie, czy umowa o świadczenie usług nie jest w istocie stosunkiem pracy. Tylko pozornie masz dowolność przy zawieraniu umowy i nie zawsze będzie miało znaczenie, że sam tak chciałeś i nikt cię do niczego nie zmuszał.  O tym, czy świadczysz pracę na podstawie stosunku pracy zadecydują następujące czynniki, które, wystarczy aby występowały realnie, wszystkie łącznie, w codziennej pracy:

– wykonujesz na rzecz pracodawcy obowiązki określone w umowie,

– pracujesz w miejscu i czasie, które określa pracodawca,

– pozostajesz pod kierownictwem pracodawcy.

Urząd Skarbowy natomiast będzie interesowało:

– czy ponosisz ryzyko gospodarcze związane z prowadzoną działalnością,

– czy ponosisz odpowiedzialność wobec osób trzecich za rezultaty i sposób swoich działań.

Jak to się ma do umowy B2B? Gdzie są plusy i jakie są minusy? O czym trzeba wiedzieć przy  jej podpisywaniu? Oto kilka głównych punktów:

– Zleceniodawca nie może narzucać miejsca pracy – masz możliwość pracy z dowolnego, wybranego przez siebie miejsca.

– Sam decydujesz o czasie pracy – nie masz stałych godzin kiedy musisz być w biurze.

–  Możesz pracować na swoim sprzęcie.

– Nie posiadasz bezpośredniego przełożonego, kierownika – sam decydujesz o tym jak wykonasz zadania.

– Możesz korzystać z usług podwykonawców, nie musisz wszystkiego robić sam.

– Nie ma ścisłych uregulowań dotyczących urlopów i brak jest konieczności przedstawiania zwolnień lekarskich w przypadku choroby.

– Nie masz bardzo rygorystycznego zakazu konkurencji – czyli w jednym czasie może mieć więcej niż jednego klienta.

– Ponosisz odpowiedzialność za swoją pracę względem kontrahenta oraz odpowiedzialność za swoje działania względem osób trzecich.

Patrząc na powyższe punkty, od razu widać, że praca w takim trybie wymaga dobrej samo organizacji, umiejętności samo motywowania się i wiedzy co ma się robić. Dlatego jeżeli nie jesteś doświadczonym i samodzielnym pracownikiem, dobrze się zastanów czy nie wpłynie to na jakość twojej pracy.

Podobnie w sytuacji gdy często chorujesz lub twój stan zdrowia wymaga długich przerw w pracy. Przerwy przy kontrakcie B2B są niepłatne, gdyż zgodnie z kontraktem, nie wykonujesz wtedy uzgodnionych zadań. Pracując na etacie będziesz lepiej zabezpieczony i chroniony.

Patrząc zarówno na te dostępne w internecie wzory umów B2B, jak i te które mi udostępniono do wglądu, do przygotowania tego wpisu, znajdują się  w nich dwa zapisy, którym teraz poświęcę chwilę uwagi. Pierwszy dotyczy kar, a drugi zakazu konkurencji.

Kary

Umowy o współpracę  wprowadzają coś, czego nie ma w umowach o pracę. Mianowicie kary i to w kwotach, które wywołują  szok. Mówimy tu o 100.000 – 400.000 złotych za błędy. Błędy wynikające z odpowiedzialności za podejmowane decyzje.  Jednak nie jest to takie straszne jak się wydaje. Wystarczy w umowie zapisać, że odpowiedzialność jest tylko za błędy spowodowane umyślnie.

W przypadku umowy o pracę to pracodawca ponosi odpowiedzialność za błędy pracowników. 

Przy tym wątku  chcę dodać, że zleceniobiorca ponosi pełną odpowiedzialność majątkową za działalność swojej firmy. Oznacza to, że np. za wszystkie zadłużenia, których nie spłaci firma, może zapłacić własnym majątkiem. 

Zakaz konkurencji

Temat pojawiający się również przy umowach o pracę. Jednak w przypadku umowy B2B wprowadzenie zakazu prowadzenia działalności w tym samym obszarze co firma, z którą podpisujemy umowę, może mieć bardzo dotkliwe konsekwencje. Szczególnie gdy w ramach działalności gospodarczej świadczenie usług planowane jest więcej niż z jedną firmą. Może się bowiem okazać, że w rzeczywistości nikomu poza jedną firmą nie można nic sprzedawać, tylko z tą jedną firmą można współpracować  a wówczas pole działania zostaje bardzo mocno ograniczone. Zamiast kilkunasty czy kilkudziesięciu potencjalnych klientów zostanie jeden lub dwóch.

Konieczne jest zatem, aby doprecyzować co dokładnie oznacza zakaz konkurencji, łącznie z powoływaniem się na kody PKD.

Tak jak w przypadku umowy o pracę zakaz konkurencji może obejmować tylko okres określony w umowie B2B, lub również dowolny okres po zakończeniu umowy. Zarówno okres obowiązywania jak i wynagrodzenie za powstrzymanie się od wykonywania czynności objętych zakazem konkurencji nie są w umowie obligatoryjne i wymagają szczegółowego doprecyzowania i zapisania. Przy umowach o pracę Kodeks Pracy gwarantuje co najmniej 25% średniego miesięcznego wynagrodzenia.

Wiesz już jakie są różnice, szanse i zagrożenia. Trudno mi mówić o plusach i minusach, gdyż mogą być one dla każdego czym innym.  Fakt, że możesz pracować dla różnych klientów, w dowolnym czasie, w przypadku programistów, handlowców, osób z marketingu, może być czynnikiem decydującym o przejściu na kontrakt B2B.  Jednak te same argumenty mogą  być nieważne i nie do realizacji na innych stanowiskach. Na przykład gdy jesteś zatrudniony w zakładzie produkcyjnym i nie możesz przychodzić kiedy chcesz, gdy masz dostęp do poufnych danych finansowych i technologicznych i praca dla innych jest zagrożeniem ich utraty.

Wiele osób kieruje się tylko czynnikiem ekonomicznym i faktem, że przy tych samych kosztach dla pracodawcy, na kontrakcie B2B zarabiają więcej pieniędzy netto.  Jednak taką umowę łatwiej jest wypowiedzieć. Zatem ocenienie czy pieniądze czy bezpieczeństwo, będzie sprawą bardzo indywidualną. 

Życzę zatem mądrego wyborów, którego nie będziesz żałowali!


Może cię też zainteresować:

Jeżeli nie chcesz przegapić najświeższych informacji, to zapisz się do Newslettera już dzisiaj: